kupić wspomnienie

Czy jest możliwe, żeby kupić wspomnienie? Aleksandra miała na sobie najpiękniejsze buty jakie widziałam w życiu. Szykowałyśmy się do wyjścia na kolację w cudownej włoskiej miejscowości Pescara nad Adratykiem. Był upalny, letni wieczór a ja nigdy nie padłam na widok żadnych butów. Nawet moich ślubnych. Ale te były absolutnie olśniewające. Letnie, grafitowe na niskiej szpilce,

Krytyczne dyskusje

Pamiętasz jak za nastolatka czasem się odpowiadało pod nosem wpienione „no dooobraaaaaa!”, jak któryś z rodziców znowu zwracał uwagę, że coś nie jest zrobione?  Jestem już dorosła, ale w taki sam sposób powiedziałam to dzisiaj na głos odpowiadając swoim myślom na próby samodzielnego zmotywowania się do działania. Może dla usprawiedliwienia dodam, że jest wczesny poniedziałkowy

luksus, komfort, minimalizm

luksus, komfort, minimalizm Czym jest dla mnie luksus? Czy jestem zamożna? Czy mam poczucie obfitości i dostatku? Ile to jest dla mnie dosyć? Czy to co już mam, to jest wystarczająco dużo? Mimo, że nie posiadam luksusowej willi z basenem i widokiem na ocean, nie mam miliona na koncie ani biznesu rokującego sukcesy; odpowiadam: TAK. Nie chodzi mi

Podsumowanie pierwszego miesiąca o zapachu bazyliowego pesto

Podsumowanie pierwszego miesiąca Drodzy przyjaciele- podsumowanie pierwszego miesiąca! Ladies and gentlemen. Ogłaszam wszem i wobec, iż pierwszy kwietniowy miesiąc wyzwania został zakończony sukcesem! Minimalny limit £420 został osiągnięty a nawet troszeczkę podciągnięty ze względu na przychylne wiatry i łagodne okoliczności przyrody. Ale o środowisku troszkę później.   Finalnie na koncie oszczędnościowym pojawiło się okrągłe £500! Ani

Bankructwo mentalne

Bankructwo mentalne Ciężko przyznać się do porażki, jednorazowego błędu albo fatalnej i nieprzemyślanej decyzji. Nie mam na myśli jakiegoś dużego niepowodzenia ani pasma przegranych. Chodzi o złamanie pewnego systemu wartości, przekonań, idei, wiary w grę fair play a czasami zwykłą logikę współistnienia. Bankructwo to naprawdę gruby temat. Na pewno mniej popularny, żeby nie powiedzieć żenujący