Finał wyzwania „dominika’s money challenge” from spring to spring

Finał wyzwania „dominika’s money challenge”-  from spring to spring.

Rok bez kupowania – czyli jak przetrwałam w jednej parze jeans? 

-„Siostro, proszę wypisać pacjentkę. Mimo poważnego stanu udało  się wyratować! Rok wystarczył, żeby uzdrowić umysł i portfel!” 

Nie do wiary, że minął już cały rok od tego szalonego pomysłu! 

Finał wyzwania

Większość mojej koncentracji w tym roku skupiła się na zasadach i obserwacji siebie samej w obszarze moich osobistych finansów. I to była bardzo ciekawa obserwacja. 

Nie było nawet tak ciężko jak się spodziewałam, chociaż wspięłam się na wyżyny samodyscypliny i opanowania.

Publiczna deklaracja trzymała mnie w ryzach i pozwoliła wyrobić w sobie długoterminowy nawyk oszczędzania.

Balans! Doskonała umiejętność! 

Moja przyjaciółka Aleksandra mówi, że nigdy nie miałam skłonności do przesady w żadną stronę i moją umiejętnością było zawsze zachowanie we wszystkim równowagi.

Myślę, że dlatego świetnie się to sprawdziło w obszarze oszczędzania i zachowaniu równowagi pomiędzy rozrzutnością a skąpstwem.

Równowaga trochę trąci nudą prawda? 

Nie jest tak spektakularna jak jednostronne emocjonalne szaleństwo, powodujące gęsią skórkę z podjarania, ale jest niezwykle cenna i wartościowa. 

Teraz ten balans osiągnęłam w najbardziej dotychczas zaniedbanej sferze, czyli finansach osobistych.

Bardzo doceniłam tą harmonię, mimo, że rodziła się z chaosu i szarpały nią emocje. To znaczy mną szarpały emocje. 

Pamiętasz artykuł o wartościach i kole życia? 13 listopda Tam podzieliłam się z Tobą wartościami, które towarzyszą mi od dawna. 

Jedną z wartości był obszar finansów. One przez ten rok dojrzewały we mnie intensywniej, rozwijały się i nabierały głębi. Głębszego znaczenia. 

Równość

Rok temu finanse były najbardziej zaniedbaną częścią koła, tak jakby nie należała się im odpowiednia uwaga i dbałość. Teraz finanse nie są bardziej ważne niż inne części. Są zadbane i będą pielęgnowane na równi z innymi. Relacje rodzinne, zdrowie, duchowość, sport, praca, pasje,

Ciekawe, że związane to było z moimi przekonaniami, które tworzyły największą barierę.

Zachowanie balansu polega według mnie na odpowiedniej (czytaj: nie za dużej i nie za małej) ilości czasu tak, żeby kasa nie przesłoniła innych ważnych dla mnie obszarów mojej codzienności. 

Faktycznie prowadzenie bloga i regularne tygodniowe wpisy oraz kontakt w social mediach zajmowały mi często więcej czasu, ale było to dla mnie świetne doświadczenie poznania nowych narzędzi informacji, komunikacji i relacji. 

Finał wyzwania jest dla mnie osobistym gigantycznym sukcesem! 

Poczucie Kontroli – bezcenne 

Akceptacja- postawa w problemach. pokora  4 grudnia +11 grudnia 

Czy potrafię dziękować? 25.12

Pula pieniędzy na wydatki niespodziewane okazała się zbyt mała. Co prawda poradziłam sobie z mniejszymi wydatkami z bieżących wypłat, ale przygotowując budżet na następny rok wezmę to pod uwagę i zwiększę tą pulę.

Okazało się, że kiedy miałam lepszą wypłatę, udawało mi się zawsze jeszcze coś odłożyć, co pokrywało jakieś pojawiające się z nienacka niespodziewane wydatki.

Podsumuję je pewnie w jednym z następnych wpisów, żeby dokładnie to policzyć. Teraz bardziej mi zależy, żeby skupić się na moich odczuciach i przeżyciach wyzwania oszczędzania.

Finał wyzwania –

Cel: zbudowanie poduszki finansowej zabezpieczającej roczne wydatki spodziewane, niespodziewane oraz kwotę na pokrycie kosztów 6miesięcy w razie mojej ewentualnej „awarii”

Roczny Cel : £ 5000 

Miesięczny Cel : £420

Roczna wyprawa

Określiłam cel, wiedziałam gdzie, kiedy i jak chcę tam dotrzeć.

Zaznaczyłam główny cel na mojej kalendarzowej mapie oraz 12 miejsc pośrednich. 

Buty bardzo się starły, ale okazały się bardzo wygodne. Doszłam do mojego celu. Mój plecak miałam wypełniony podstawowymi umiejętnościami, ale po drodze wytrenowałam je w deszczu i burzach czyniąc jeszcze bardziej znaczącymi.

Cały plan był spisany na początku i potem spisywany na bieżąco.

Bez względu na pogodę, każdego dnia cieszyłam się wyprawą. Ani przez moment nie straciłam uważności oraz radości otaczającej mnie codzienności.

A w czasie drogi pogoda była zmienna i mój nastrój też był zmienny. Nie wpłynęło to jednak na dyscyplinę mojego marszu. Miewałam kryzysy, ale byłam ich świadoma i je w pełni zaakceptowałam. Dlatego, kiedy miałam dość, zdejmowałam buty, opierałam się o drzewo, oddychałam głęboko a zdarzyło się też, że się popłakałam. 

Ale wiedziałam, że jestem silna i będę z siebie dumna jak dotrę do celu. 

I znalazła się też osoba, która podważając moje czyste motywy dodała mi tylko pewności i hartu ducha. Ale nie to było moim kluczem do sukcesu. I nie na tym będę się skupiać.

Kluczem do sukcesu było OPANOWANIE.

Opanowanie swoich emocji, pragnień, zachcianek, uczuć oraz myśli, które finalnie tym sterują.

Umiejętność powiedzenia sobie „NIE” i odroczenia dzisiejszej nagrody na później jest zwycięstwem emocji nad logiką. Przyjemność kontra wyrzeczenia. Najciekawsza walka sezonu.

Ale, żeby nie było tak bezbarwnie to najcięższa walka toczy się na poziomie dominika – dominika. Jestem swoim największym sprzymierzeńcem i jednocześnie największym wrogiem. Jak to możliwe, że bojkotuję i zwalczam samą siebie? Oto jest pytanie!?

Jeśli chodzi o słowa…to przedstawiam magię słowa : one little word  8 /01

Do zestawu majsterkowicza potrzebne mi były konkretne narzędzia. Żelazne i stalowe zasady, które nie były ograniczeniem tylko siłą. Sprawdziły się doskonale konkretyzując latające tu i tam mądre reguły. Jedną z najlepszych jest zasada „weź połowę” (Podsumowanie pesto)

Minimalistyczny styl życia pozwala mi żyć świadomie i bez nadmiaru. Rozumiejąc różnicę pomiędzy prawdziwą potrzebą a złudną zachcianką.

Proste życie to życie bez długów, debetów i kredytów. Spokojne i bezpieczne. 

Żeby osiągnąć flow spokojnego, bezpiecznego finansowo życia trzeba zrobić porządek…we własnej głowie. Czas na zamiatanie i wywalanie starych śmieci. 18.12

Ludzka – …eeee to znaczy moja natura- nie jest pozbawiona słabości. Za chwilę sentymentalnej słabości zapłaciłam słono. Kupiłam wspomnienie. Czy było warto? 

Z perspektywy czasu – nie. 

Oprócz matematyki jest też trochę biologii. Czy ludzka natura ma coś wspólnego z kodem DNA?

Zastanawiałam się w jednym z wpisów czy taki kod DNA ma inspirująca kobieta Wonna I de Jong. Polska miliarderka mieszkająca w Szwecji. Niezwykła osoba.

Czy warto poświęcić czas, aby zadbać o sferę swoich osobistych finansów? Jeśli chodzi o czas, to „czas i wiatr na nikogo nie czekają”…

Jak już znalazłam czas, to zaplanowałam od końca. I to jest genialne planowanie! Sprawdź koniecznie 

Od końca i do tego małymi krokami kaizen. To jest świetna metoda na „oszukanie” wewnętrznego lenia.

Ok , przyjrzyjmy się bliżej. Czy mój leń jest typem 

  1. Beztroskim przekaźnikiem
  2. Eleganckim niewolnikiem
  3. Przytomnym realistą? 

Odpowiedź 22/01

Jeśli poruszamy się w obszarze typologicznym to przedstawię siebie jako pewną lub niepewną siebie? A może jestem zarozumiała? Wszystko w kontekście finansów 5 /02

W styczniu dowiedziałam się jak działają opłaty związane z kartą kredytową. Masakra. Jak mogłam to przegapić?

No i uznano mnie za interesującą osobę oraz przeprowadzono ze mną wywiad, w którym znajdziesz podsumowanie idei mojego rocznego wyzwania oszczędzania 19 /02

Niestety był też słaby czas. Czas osobistych kłopotów bez energii i siły. Tu doskonale sprawdziły się wszystkie wytrenowane nawyki oszczędzania i wyćwiczona umiejętność automatycznego działania. Bez ulegania emocjom, uczuciom i chwilowym słabostkom. Żołnierska musztra, tak zwana DYSCYPLINA.

Doskonała gdy trzeba działać a nie myśleć. Miażdżąca przewaga automatu nad emocjami. Zwłaszcza w trudnych chwilach. Rozumiem, że nie znajdę tu wielkiego poparcia, bo zahaczamy o kontrowersyjne techniki neurolingwistyczne, ale nie można tego faktu pominąć.

Najcenniejszy skarb

Gdybym miała się skupić na jednym, najcenniejszym aspekcie mojego rocznego wyzwania oszczędzania to bym powiedziała, że jest to absolutnie bezcenne uczucie kontroli.

Ale nie chodzi mi o samolubne poczucie kontroli nad czymś w stylu poczucia władzy, tylko mądrym kontrolowaniu, zarządzaniu i opiekowaniu się finansami w swoim życiu.

Zaskoczyło mnie jak dobrze, spokojnie i bezpiecznie się czuję, gdy wiem według kalendarza, kiedy w przeciągu całego roku mam stałe wydatki. To jest naprawdę świetne uczucie, gdy mam oszczędności nad podkontach i mogę  z nich korzystać według rocznego i miesięcznego planu.

I nawet gdy pojawia nie nieplanowany plan; mam plan hahaha.

Spokój wewnętrzny. Koniec bałaganu!

Tu chciałabym skupić Twoją uwagę na  korzyści jaką jest