Koło wartości w oszczędzaniu część druga

Koło wartości w oszczędzaniu

W poprzednim poście przedstawiłam Tobie 4 pierwsze wartości, na których buduję moje holistyczne życie. Holistyczne to znaczy całościowe. Wielowymiarowe.
Tydzień temu pisałam o wartościach jakimi są dla mnie duchowość, rodzina, przyjaźnie oraz zdrowie.

Koło wartości w oszczędzaniu

Wymieniam w tych wpisach celowo wszystkie 8 najważniejszych obszarów życia w moim kole wartości a nie tylko obszar finansów. W moim życiu żadnego obszaru nie da się rozpocząć o 8 rano i skończyć o 16 po południu zamykając drzwi “życiowego biura”. Jedna część wpływa na drugą i przenika kolejną dając siłę następnej.

1. Duchowość
2. Rodzina
3. Przyjaźnie
4. Zdrowie
5. Samorozwój
6. Pasje
7. Praca
8. Finanse

Dziś podzielę się z Tobą 4 kolejnymi obszarami. Wszystkie razem są jak dobrze funkcjonujący organizm.

Obszary koła wartości istnieją odrębnie, ale równocześnie przenikają się nawzajem jakby osobno nie by w stanie prawidłowo funkcjonować.
I to nie jest jakaś tam teoria caochingowa. Sprawdziłam to już wiele razy. Każde marzenie, każdy cel, każde działanie oparte na wartościach jest najcenniejszą motywacją nie pozwalającą się poddać.

Był kiedyś taki czas kiedy rozsypała się moja rodzina i potrzebowałam zbudować ją na nowo. I wiem jak to wpłynęło na inne obszary mojego życia. Przyjaźnie, pracę, finanse, moje zdrowie…

Pamiętam jak traciłam oddech nurkując głębiej i głębiej nie czując podłoża. Nogi za każdym razem grzęzły w miękkim mule i zapadały się niżej. To zabierało całą energię i siłę… Do momentu gdy poczułam stabilny grunt.

Wartości pozwoliły mi się poukładać na nowo.

Duchowość przestała być oddzielnie funkcjonującą przestrzenią zamykaną w osobnym pokoju na czas wyciszenia. Zaczęła wpływać na pogłębienie relacji i bliskości z rodziną, moje podejście do pracy, samorozwoju, zdrowia i pieniędzy.

Koło wartości wyobrażam sobie jak dom z pomieszczeniami, ale jednocześnie w całości otwarty.

Wypełniony mną. Naszą rodziną. Naszymi wartościami. Rzeczami dla nas ważnymi. Dla każdego różnymi w innym momencie życia, ale bezwzględnie bezpiecznym. Dom, którego podstawą jest żywa i prawdziwa miłość.
Gdzie miłość, szacunek i uważność nie jest zamknięta tylko w jednym pokoju, ale wypełnia cały dom jak świeże powietrze po otwarciu okna o świcie.

To nie jest dom, w którym jak chcę spędzić czas z dziećmi to idę do ich osobnego pokoju i zamykam drzwi a potem z niego wychodzę i idę do innego pokoju popracować a kiedy chcę zadbać o zdrowie to wchodzę i przygotowuję zielone koktajle, ale już w pokoju piję wino.
Nie istnieje pokój z napisem DUCHOWOŚĆ, który jest otwierany na czas modlitwy, ciszy czy głębszych przemyśleń, a zamykany, gdy w trudnej sytuacji ulegamy kłamstwu, złości, zazdrości, obgadywaniu czy wywyższaniu się.

Nie jestem święta, ale staram się żyć na co dzień szczerze i prawdziwie. Zgodnie z zasadami, które są dla mnie ważne. Tak zdecydowałam postępować w życiu. Nie cierpię obłudy i świrowania, że jest się lepszym niż się jest w rzeczywistości.

Mam zasady którymi się kieruje w naszym związku z Bartkiem, naszymi dziećmi, rodzicami, przyjaciółmi osobami z którymi współpracuję. To są ogólnie mówiąc wszystkie zasady życia fair play. Taki kodeks fair play.

1. Pokora. Kiedyś byłam bardzo niepokorna. Myślałam, że jestem lepsza od innych i że mogę wszystko! Życie dało mi trudną ale ważną lekcję domową do odrobienia bo pokora zawsze chodzi przed upadkiem. A ten boleśnie odczułam. Teraz chylę głowę.

2. Szacunek. Poprzez serdeczność, empatię i zrozumienie, że wszyscy jesteśmy równi.

3. Uczciwość. Bez kłamstwa i oszustwa nawet w najdrobniejszych życiowych sytuacjach.

4. Wdzięczność. Dziękuję za wszystko co mam, bo jestem świadoma, jak łatwo można wszystko stracić.

5. Akceptacja. Łagodne pokorne pogodzenie się z tym, że czasem muru nie przeskoczę. Że jest coś ponad mnie i moje plany. Wierze, że to co się ma wydarzyć będzie najlepszym rozwiązaniem.

6. Wiara. Pewność w otaczające dobro, ludzi i życie.

Koło wartości – Samorozwój

Zaraz po przyjaźni samorozwój był najważniejszym obszarem o który bardzo wcześnie zaczęłam dbać.  Zawsze był bardzo ważny dla mnie. Od 16 roku życia fascynowali mnie ludzie ciekawi świata, zadający pytania i szukający odpowiedzi. Ludzie aktywni w życiu i wspierający innych swoimi zdolnościami, talentami i umiejętnościami.
Nie tylko czytający o podróżach, ale aktywnie zwiedzających różne miejsca. Ludzi mający mądre, dobre zasady. Nie tylko przekonujących o nich w dyskusjach, ale prawdziwie nimi żyjących.

Wartością w obszarze samorozwój jest dla mnie ciągłe uczenie się nowych rzeczy, rozwijanie zainteresowań, poszerzanie wiedzy, podnoszenie kwalifikacji zawodowych i życiowego doświadczenia. To co mnie najbardziej fascynuje w tym obszarze to samorozwój, czyli samodoskonalenie.

Doskonalenie Mnie jako człowieka.

Mam tu na myśli pogłębianie poznawania siebie, swoich przekonań, nawyków, reakcji, ograniczeń, skłonności, potrzeb, emocji i uczuć. Ciągłe i nieprzerwanie fascynuje mnie człowiek i jakkolwiek to nie zabrzmi dziwnie; ciekawi mnie moja osoba.

• To w jaki sposób zmiany zachodzą we mnie, jak szybko, jak głęboko, pod wpływem jakiego środowiska albo ludzi

• Jak zmienia się moje postrzeganie cech rozwijających się we mnie i tych cech które się wygaszają

• Jaki mam wpływ na siebie i co jest kompletnie poza moim zasięgiem. Chodzi mi głównie o zaobserwowanie tych zjawisk, przyjrzenie się im, dokonanie analizy i identyfikacji z nimi.

Podam przykład:

Kiedyś, przed zanurzeniem się w błękitne głębiny moich wartości, motywacją do osiągnięcia sukcesu była zazdrość o to co osiągnęli inni. Udowodnienie światu, znajomym i rodzinie, że jestem coś warta. Wydawało mi się, że jak będę rozwijać naturalne zdolności przywódcze, określę jasno cele i działania to choćby skały ryczały osiągnę swój cel.

Teraz moją wartością w samorozwoju jest pokorna nauka, czytanie, słuchanie innych, doświadczanie siebie, dzielenie się, stawianie sobie wyzwań i przyjmowanie porażek. To wydobywanie talentów i pracowanie z nimi nie tylko dla własnego rozwoju ale także wspierania innych osób.

Koło wartości – Pasja

Pasja to obszar silnie związany z samorozwojem. Moją pasją jest poznawanie. Fascynują mnie ludzie, każdy człowiek z osobna. Uwielbiam psychologię, jej praktyczność w codziennych relacjach i pracy.

Pasje dają mi czystą radochę, energię i zapał do działania. Wypełniają dzień przyjemnym oczekiwaniem. Moją wielką pasją jest czytanie książek, rozwijanie myśli poprzez pisanie, dyskusje z ciekawymi osobami, gotowanie i jedzenie, fotografowanie, tenis i fitness. Podróżowanie, poznawanie i obserwowanie.

Koło wartości – Praca

Tu jest ciekawie, bo tworząc ten obszar podzielił się mimowolnie na dwie części łącząc w jeden pod hasłem praca, ale już tłumacze o co mi chodzi.

Praca na etat.

Od przyjazdu na wyspę zaczęłam regularną pracę na etacie. Wykonuję ją najlepiej jak potrafię i jest ona dla mnie bardzo ważna. Opiekuję się starszymi osobami i to jest pierwsza praca w moim życiu, która ma dla mnie znaczenie. Czuję, że jestem potrzebna i moje wysiłki są dla innych pomocne.

Wykonuję tą pracę nieprzerwanie od pięciu lat, dostaję dobre wynagrodzenie, jestem team leaderem i codziennie się uczę czegoś nowego. Z drugiej strony jakkolwiek ta praca jest ważna i codziennie jestem za nią wdzięczna, nie mam ambicji zostać menedżerem, co mogłoby być kolejnym krokiem zawodowego rozwoju. Ale będąc absolutnie szczerą to nie jest praca moich marzeń na kolejne pięć czy dziesięć lat.

Praca moich marzeń.

To jest połączenie moich pasji i talentów, które od lat w sobie odkrywam. To jest mój czas, swoboda działań, wolność wyrażania i opowiadania poprzez pisanie mojej rzeczywistości. Możliwość organizacji dnia pracy po swojemu i decydowania o swoim wynagrodzeniu. Marzę o pracy gdzie miałabym bliski kontakt z osobami, którym mogłabym pomóc i podzielić się tym co mi pomogło.

Tym co mnie zawsze powstrzymywało przed zrobieniem pierwszego kroku był brak wiary we własne siły i umiejętności. Pisząc to, jestem świadoma, że nie jestem wyjątkowa i jedyna, bo jest wiele znakomitych osób piszących w internecie, ale… no właśnie. Jeśli nie spróbuję to się nie przekonam.

Koło wartości – Finanse

I tak dotarliśmy do obszaru który jest gwiazdą tego wpisu. Finanse były najmniej zadbanym przeze mnie obszarem i jeszcze przed wyzwaniem, mimo, że zarabiałam nieźle, to oceniłabym je na 2 w skali 10. Nie miałam nad nimi kontroli, nie wiedziałam ile kasy wydaję na opłaty czy jedzenie i generalnie sprawdzałam konto tylko pod koniec miesiąca, żeby upewnić się, że nie wchodzę na minus. Korzystałam z karty kredytowej do limitu i nie miałam żadnych oszczędności.

Traktowałam pieniądze jako potrzebne, ale nie wymagające uwagi. Wydawało mi się kiedyś, że tylko nudziarze i sknery poświęcają swój czas na zajmowanie się matematycznymi obliczeniami złotówek.

Ku mojemu zdziwieniu, gdy przyjrzałam się dokładnie wartościom w moich finansach; pisałam o wartościach również w tym poście , to okazało się, że moje przekonania były z lekka ograniczające i niedojrzałe.

Oto jakie wartości tam odkryłam i na czym zbudowałam swoją motywację:

  1. bezpieczeństwo związane z oszczędzonym zapasem na czarną godzinę
  2. wewnętrzny spokój bez martwienia się o kasę – bezcenny!
  3. kontrolę, że to ja zarządzam pieniędzmi a nie one mną
  4. dojrzałość i rozwój nowych umiejętności takich jak Opanowanie 
  5. dzielenie się z innymi

Zaczęłam pisać bloga łącząc moje pasje. Psychologię, pisanie, czytanie, uczenie się, poznawanie, rozwijanie się, dyskutowanie, fotografowanie.

Temat finansów i oszczędzania pojawił się niejako przypadkiem. Siłą i wsparciem każdego tematu za który bym się zabrała i tak zawsze byłaby praktyczna psychologia. Umysł jest bazą. A pieniądze są ciekawym tematem. Nie sądzisz?

dominika