Koło wartości w oszczędzaniu

Koło wartości w oszczędzaniu?

…Myślała i myślała 
W momencie zanurkowania wyraźnie poczuła jak siła wody zerwała z niej całe ubranie. Nie miała kontroli nad upadkiem i zanurzała się bezwładnie w głąb.
Fale arogancko i niedbale bawiły się jej ciałem. Nie mogła złapać oddechu ani w żaden sposób się ustabilizować. Im bardziej próbowała nad sobą zapanować tym bardziej traciła kontrolę. Uderzyła w kamień rozcinając udo i ramię. Starała się zaciskać mocno usta i oczy, żeby nie wypełniła jej woda jak nie wytrzyma i krzyknie z bólu.
Panika okrążała myśli.

Zimno północnego morza mroziło jej skórę i koncentrację.
Ruchy stawały się wolniejsze, spokojniejsze, bardziej uległe.
W końcu zdała sobie sprawę, że im bardziej traci nad sobą kontrolę, tym bardziej ją odzyskuje.
Poczuła mięciutki, aksamitny piasek i lekko odetchnęła.
Zrobiło się cicho, ciepło, bezpiecznie i tak jakoś blisko. Bardzo znajomo. Dałaby sobie rękę uciąć, że już tu kiedyś była. Pamiętała to uczucie.
Powoli otworzyła oczy i wzięła głęboki wdech.
Przestrzeń wokół nigdy nie była tak odczuwalna. Żywa, przejrzysta, krystaliczna i czysta. Czuła jakby wszystkie zmysły osiągnęły swoje sto procent.
Napełniała się tym.
Uświadomiła sobie dlaczego popełniła takie podstawowe błędy. W którym momencie poniosła ją ułańska fantazja i ostro przeszarżowała, ale też ze zdwojoną siłą poczuła ile rzeczy świetnie zbudowała.
Mimo głębokiego zanurzenia widziała światło dnia nad powierzchnią wody i bardzo wyraźnie wszystko wokół. Mogła swobodnie oddychać, poruszać się i mieć otwarte oczy.
Miała dużo czasu, żeby poszukać tam siebie i zrobiła to.
Wyławiała powoli swoje głęboko ukryte wartości przyglądając się im bardzo uważnie.

Duchowość, rodzina, przyjaźnie, zdrowie, samorozwój, pasje, praca i finanse. 

Każdy obszar stawał się krystaliczny i czysty jak górska rzeka. Każdy obszar stawał się coraz bardziej wyraźny i jasny w zrozumieniu jakim powinien być dla niej. Jakim powinna go zrobić, aby był w pełni zgodny z nią.
Wszystko stało się takie oczywiste i proste.
Zdecydowała się to zapamiętać i z tym zostać.

Koło wartości życia. Co to takiego?

Koło wartości jest ćwiczeniem z zakresu rozwoju osobistego do określenia najważniejszych obszarów w życiu i określenia wartości. To wartości determinują cel i położenie ich u podstawy działań jest gwarancją sukcesu.

Według mnie koło wartości jest doskonałym narzędziem do zrozumienia skąd z głębi płynie na powierzchnię codzienności nasza motywacja.

Żeby zrozumieć dlaczego np. obszar finansów w moim kole jest w małej części wypełniony; czyli jest momencie mojego życia na 2 lub 20%,  muszę się zastanowić co to według mnie znaczy 1 lub 1% oraz 10 lub 100%.

1 – to dla mnie finansowy kibel, zero oszczędności, debet na karcie, kredyt gotówkowy w banku i pożyczanie od przyjaciół jak nie wyrabiam na zakręcie

10 – to wewnętrzny spokój finansowy, oddanie części na wsparcie innych, odłożone pieniadze na poduszkę finansową, nadwyżka na fundusz emerytalny, dodatkowo na wakacje i przemyślana część na inwestycje długoterminowe.

W każdym obszarze jest skala od 0 do 10 lub od 0% do 100% na której zaznaczam na jakim poziomie uważam ten obszar przeze mnie za zadbany i rozwinięty. Jaki procent sukcesu mogę na ten czas odnotować.
Robię to koło życia co jakis czas i sprawdzam wedlug niego poziom mojego rozwoju i nad czym jeszcze powinnam popracować żeby osiągnąć harmonię.
Każdy kawałek „pizzy”, wycinka koła, opisuję bardziej szczegółowo, żeby określić czego mój obszar potrzebuje do rozwoju, aby cała pizza była równo upieczona i ulubione składniki równo rozłożone na swoich częściach.

Koło wartości

Co symbolizuje koło?

W wielu kulturach i opisach koło symbolizuje Boga, prawo, nieskończoność, absolut, wieczność, doskonałość, wewnętrzną jedność, harmonię, równowagę, precyzję, kompletność, duchowość, czas.
Koło nie ma początku ani końca – podobnie jak Bóg. Jest wyrazem pełni i nieskończoności.
„Jego szata jak śnieg biała, włosy na głowie jak wełna czysta, jego tron jak płomienie ogniste, a jego koła jak ogień płonący” Księga Daniela

Koło wartości – Duchowość

To jak zaczerpnięcie świeżego powietrza po otwarciu okna o świcie w niewielkim, przestrzennym mieszkaniu po bardzo dobrze przespanej nocy. To wewnętrzny spokój w ciągu całego dnia mimo problemów, masy spraw do załatwienia i hałasu miasta. To spokojny wieczór i odpoczynek w bezpiecznym, ciepłym domu. Przytulenie do bliskich i wspólna kolacja. Wszechodczuwalna wdzięczność.

Koło wartości – Rodzina

„Mam ci tyle do opowiedzenia mamo!”
Kwintesencja naszej relacji, naszej bliskości budowanej od początku. Szacunku i akceptacji. Wsparcie które dajemy sobie nawzajem jest absolutnie bezcenne. Czy to jest długa rozmowa, wyjście na kawę czy wspólne oglądanie filmów to zawsze jest ciekawa dyskusja i przyjemność bycia razem.

To są wspomnienia wypadów w niedzielę na działkę, wakacji u moich kochanych rodziców w Hamburgu, robienia razem naleśników o każdej porze dnia lub nocy, wygłupów na łóżku, śmiania do posikania, czytania książek i drapania się po plecach. Słuchanie siebie nawzajem z uwagą. Stanie za sobą murem. Pozwolenie młodym na autonomię oraz wzięcie odpowiedzialności za swoje decyzje i możliwość nawalenia.

Ale to są też wspomnienia radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Ciężka atmosfera po kłótniach w domu, przykre słowa w złości, czasem poszarpane zaufanie, płacz i pisanie do siebie liścików z wyjaśnieniami. To rozstania i zerwane przyjaźnie.
Rozwód. Głupoty, których się nie wypomina i żale których się nie wylewa. I te małe tajemnice, które pewnie każdy z nas ma, ale nie czuje, że je ukrywa.

Moja kuzynka napisała ostatnio na facebook:

„You need to die having memories not a dreams”

 I każdy z nas dba o to na swój sposób.

Klaudia jest z nas najmniej sentymentalna. Najmniej myśli o utrzymywaniu kontaktów z rodziną, ale ma świetną pamięć do szczegółów, potrafi uważnie słuchać nawet jak wydaje się nieskupiona. Ma wyjątkowo cięte poczucie humoru i trzeba ją dobrze znać, żeby wiedzieć, że w szorstki, nietypowy sposób okazuje swoje uczucia. Bardzo chętnie bierze udział we wspólnym oglądaniu filmow, w dyskusjach rodzinnych i ma ciekawe, dojrzałe przemyślenia. Ma świetne oko do zdjęć, często je przegląda i przerabia. Od niedawna jest cudowna „mamą” dla małego czarnego labladorka. Jest bardzo odpowiedzialna i czuła.

Dawid dzwoni, pisze i utrzymuje bliski, częsty kontakt z rodziną i przyjaciółmi. Bardzo dba o relacje. Jest niezwykle empatyczny i zawsze można na niego liczyć. Jak coś powie, to choćby skały ryczały on dotrzyma słowa. To jest przyjaciel, który rzuci wszystko w środku nocy i przyjdzie pogadać. Ma świetne poczucie humoru i potrafi rozbawić mnie do łez. O ludziach, życiu, filmach i psychologii można z nim gadać do rana.

Bartek dba o nas wszystkich najbardziej. Bardziej niż o siebie samego. Potrafi poświęcić wszystko swoje, żeby pomóc komukolwiek z nas. Miłością kompletnie bezinteresowną. Trochę choleryczny i emocjonalny, ale paradoksalnie jest najstabilniejszym pniem naszej rodziny. Zawsze stoi w cieniu i ogarnia wszystkie tematy po cichu bez rozgłosu i uwagi. Zawsze można na niego liczyć.

Dominika najmniej sentymentalna, ale otwarta i ciepła w kontaktach. Dbająca o najlepszą możliwą atmosferę w domu każdego dnia. Uwielbia gotować dla rodziny i przyjaciół, siedzieć razem przy stole i dyskutować na ważne życiowe tematy.

Bliska relacja, akceptacja, szacunek, empatia, poświęcony sobie uważny czas i szczera rozmowa są jednymi z najcenniejszych składników zdrowej rodziny.

Założyłam żółty zeszyt piętnaście lat temu jak Klaudia miała osiem lat. Co roku siadamy wspólnie pod koniec roku na sofie zapisując odpowiedzi na ponad 30 pytań z zakresu zainteresowań, wartości, ważnych rzeczy w życiu. Dwa razy aktualizowaliśmy pytania na prośbę młodych ze względu na ich dojrzewanie.

Rok temu, po tym jak wprowadziliśmy się do dużego rodzinnego domu na wyspie i zobaczyłam wielką, pustą ścianę; stworzyłam galerię naszych ukochanych zdjęć. Wybieranie ich, drukowanie, dobieranie ramek i montowanie ich na ścianie było dla mnie najpiękniejszym prezentem dla naszej rodziny i cudownie spędzonym czasem. Szczęście jakie mi towarzyszyło przez około miesiąc należy do jednych z najsilniejszych, emocjonalnych wspomnień.

 

P.s Praca w opiece nad starszymi osobami z demencja uświadomiła mi jak ważne jest zachowanie wspomnień. Modlę się codziennie, żeby tą pamięć zachować do końca życia.

Koło wartości – Przyjaciele

Mam szczęście do ciekawych ludzi których spotykam na swojej drodze. Nigdy nie zawiodłam się na żadnej przyjaźni i mam nadzieję, że sama jestem zaufaną przyjaciółką.

Przyjaźń jest dla mnie zrzuceniem z siebie kołdry w środku nocy i spotkanie z bliską mi osobą, żeby pogadać jak trzeba.

To jest słuchanie żali, płaczów, niesprawiedliwych ocen bez oceniania. To jest nieinwazyjne wspieranie w podejmowaniu decyzji, powiedzenie komuś i przyjęcie samemu cholernie czasem gorzkiej prawdy w oczy.
To jest zostawienie codziennych obowiązków, żeby przez telefon wysłuchiwać jaki to on jest czasem leniwy i nieodpowiedzialny.

To jest pamiętanie co nasz przyjaciel lubi i co jest dla niego ważne. Jakie są jego wartości i potrafić je akceptować i szanować.

To jest szczera i bliska rozmowa z przyjacielem, którego spotykam po długim czasie, gdy możemy ze sobą przegadać cały dzień.
To jest często schowanie swojej dzikiej radości na moment do kieszeni i okazanie zrozumienia jak przyjaciel ma zdechły dzień.

Pamietam jak spotkałam na głównej ulicy w Gdyni moją najbliższą mi przyjaciółkę, która miała wtedy depresję. Miałam w torbie z 10 książek z Empiku i właśnie zapisałam się na wymarzone studia. Opowiadałam jej z wypiekami na twarzy jaka to ja jestem podekscytowana i szczęśliwa a ona powiedziała mi tylko „ nie obraź sie Doma, ale nie mogę patrzeć jak podskakujesz z tej swojej radości jak wróbelek. Narazie”.
Długo potem miałam żal bo nie rozumialam jak się czuje osoba w depresji. Wtedy zmieniałam swoje nastawienie. Tak naprawde to byłam jej wdzięczna, że powiedziała mi szczerze co czuła a nie świrowała jak bardzo cieszy się z mojego studenckiego szczęścia.

To jest w końcu nie pozwolenie sobie na zakiełkowanie zazdrości kiedy mój przyjaciel ma już to o czym ja marzę. To jest dla mnie bardzo ważny obszar dla urzymania harmonii i szczęścia w codziennym życiu.

100% w tym obszarze oznacza dla mnie dbałość z mojej strony o wszystkich moich przyjaciół i znajomych. Regularne odwiedziny, telefony, SMS, bycie wsparciem o każdej porze dnia i nocy. Moje poczucie, że też jestem dla mojego przyjaciela ważna.

Koło wartości – Zdrowie

Tu sprawa sprowadza się do zdrowej diety. Nie przerowadzonej  okazyjnie, tylko stającej się stylem odżywiania.

Podstawową wartością jest dla mnie to, żeby być zdrową, sprawną i silną fizycznie osobą. Nie zależy mi żeby świrować sześciopakiem na Insta, tylko żeby mieć zdrowe, silne, wysportowane ciało i silne mięśnie. Im jestem starsza tym bardziej zdaje sobie sprawę jak bardzo chcę być sprawna w dojrzałym wieku. Chcę jako starsza osoba jeździć na rowerze, grać z Bartkiem w tenisa i biegać z wnukami po plaży.

Od czasu jak zaczęłam pracować w domu opieki w UK to zdałam sobie spraeę, że oprócz tego jak ważne są wspomnienia, to też jak ważna jest sprawność fizyczna. Możliwość samodzielnego poruszania się, wyjścia na spacer choćby do swojego ogrodu. Samodzielnie i niezależnie.

100 % w tym obszarze oznacza dla mnie dietę veganska, gluten free, bez kawy i białego cukru. Niestety moją największą słabością są desery i ciasta, ale pracuję nad tym…

100 % wartości to jedzenie pełne radości z przygotowań, gotowanie wspólnie z rodziną i przyjaciółmi przy ciekawych rozmowach. To są okazjonalnie wyjścia do restauracji, poznawanie nowych smaków i kombinacji, eksperymentów kulinarnych. To jest jedzenie małej ilości; co niedawno odkryłam jako absolutnie wystarczające do pełnego najedzenia się.
Wartością w tym obszarze jest świadomość, że dzięki jedzeniu odżywiam nie tylko moje ciało, ale też umysł. Wielowymiarowo. Chcę mieć siłę i energię żeby pracować, uczyć się i mieć codziennie radochę.

c d n

d