Pieniądze lubią porządek

Pieniądze lubią porządek

Wikipedia – Znaczenie terminu „porządek” pokrywa się ze znaczeniem terminu „ład”. Przez „ład” rozumie się najczęściej porządek jako szczególnie wysoki stopień wewnętrznej harmonii, jedności, dobra.

Porządek jest przeciwieństwem chaosu. 

Czy ty sama lubisz porządek? Szczerze. Czy lubisz stały porządek? Nie chodzi mi o taki raz na jakiś czas. Taki prawdziwy, zorganizowany porządek wokół siebie? 

Czy lubisz tylko ogólny porządek w domu „taki na pierwszy rzut oka”? Mam na myśli porządek, żeby z oczu zeszło, ale ty wiesz, że to gdzieś tam jest i czeka. 

Porządek to stan umysłu. Porządek to szacunek do mojej własnej przestrzeni i do mnie samej. 

Nie wiem jeszcze czy porządek wokół mnie tworzy wewnętrzny pokój czy odwrotnie. Może to mój stan umysłu motywuje mnie do porządkowania?

Jedno jest pewne i trzeba się do tego przyznać. Ja kocham porządek. 

Nie wiem czy to jeszcze pasja czy już obsesja, ale ja uwielbiam świadomość, że wszystko jest uporządkowane. Zwłaszcza finanse.

Pamiętam, że jak byłam młodą dziewczyną marzyłam o szafie w sypialni gdzie każda koszula, sukienka czy sweter będą wisiały na osobnym wieszaku. Bielizna będzie miała swoją specjalną strefę i będzie równiutko poukładana bez ścisku. I marzenie spełniłam w zeszłym roku projektując moją idealną, osobistą szafę. 

Ale już wracam do mojego bloga i tematu, który został uporządkowany jako ostani w moim życiu. 

Pieniądze lubią porządek – finanse osobiste. 

Jest coś niezwykłego w porządku, będącym przeciwieństwem chaosu.

Z mojego krótkiego doświadczenia wynika, że pieniądze, które są tłem mojego bloga faktycznie lubią porządek. To jest dla mnie naprawdę odkrywcze, ponieważ ja nigdy o to nie dbałam.

Od czasu, jak uporządkowałam swoje finanse udało mi się oszczędzić kosmiczną jak dla mnie sumę pieniędzy. 

I mimo, że 12 miesięczne wyzwanie oszczędzania skończyłam z sukcesem rok temu, to mój umysł świetnie się wytrenował i do dziś udaje mi się bardzo dużo oszczędzać. 

Zostałam w trybie wolności finansowej. 

Wolności finansowej bez myślenia jak przeżyć do pierwszego, martwienia się czy zepnę budżet oraz czy jakiś niespodziewany wydatek nie zepsuje mi planów. 

Do dziś podejmuję przemyślane i mądre decyzje zakupowe. Analizuję, zastanawiam się kilka dni przed większym zakupem. Prowadzę budżet roczny i miesięczny, używam słoików z wyznaczoną konkretną kwotą na miesiąc życia. Kontroluję stan konta. Zawsze wiem, ile mam pieniędzy.

Żeby zrobić porządek w finansach ważne jest skupienie swoich myśli i działań na konkretnym zadaniu.

Dawid przypomniał mi ostatnio eksperyment psychologiczny https://www.youtube.com/watch?v=vJG698U2Mvo&t=2s

który udowadnia, że jak się skupimy na jednym temacie, to poświęcając mu swoją uwagę odrzucamy poboczne „rozpraszacze” przez co automatycznie osiągamy cel szybciej.

Myślę, że to może tak działać pod warunkiem, że wiązka laserowa naszej uwagi nie nie jest zafiksowana tylko i wyłącznie na jednym zadaniu nie widząc kompletnie co się dzieje dookoła. 

To byłoby bliżej osiągania celów po trupach, co brzmi wystarczająco makabrycznie. 

Ja jestem fanką holistycznego ogarniania życia. Dbania o wszystkie obszary mojego życia, jednakowoż okresowo skupiania się czasowo tam, gdzie wymaga tego sytuacja życiowa albo chęć mojego rozwoju.  Tak jak tu, we wpisie o kole wartości mojego życia 

koło wartości

 

W marcu zeszłego roku rozpoczęłam rozwój kompetencji zawodowych, w pracy etatowej i wiązka laserowa mojej uwagi skupiła się na nauce właśnie w tym temacie. Osiągnęłam cel, zamknęłam temat i zaplanowałam skupić się na kolejnym obszarze. 

Pieniądze lubią porządek

Wspaniała wiadomość jest taka, że porządkowania swoich pieniędzy można się nauczyć. Podobnie jak regularnego, porządnego sprzątania w domu. Niestety nie da się tego chcieć, jak się tego nie chce. 

Dla mnie niewyobrażalne jest mieszkanie w zagraconym mieszkaniu, gdzie wszystko wala się po podłodze. I tu nie chodzi o nowe mieszkanie i nowe meble tylko o porządek i ład w każdym zakamarku. 

I tak, jak lepiej jest sprzątać na bieżąco, żeby bałagan nie zawalał mieszkania, tak zdecydowanie lepiej jest dbać o swoje pieniądze regularnie. 

Wiem, że są osoby, które świetnie radzą sobie w chaosie i bałaganie. Potrafią odnaleźć się w minutę i na zawalonym biurku wiedzą gdzie co jest. 

Ja czuję się dobrze i spokojnie w uporządkowanej przestrzeni. Bałagan powoduje, że robię się… nieco poddenerwowana. 

„Organised desk, organised mind”

Ok, przełóżmy to teraz do mojego bogatego słoika. 

„organised money, organised mind”, „organised mind, organised money”

Z tego utworzyła się piękna pętla. Kiedy mam porządek w finansach mam spokój w umyśle i kiedy mam spokój w umyśle, w moich finansach panuje porządek. 

Ta zależność tworzy dwie zadbane, bardzo ważne dla mnie przestrzenie. 

W takim razie od czego zacząć porządek w finansach? Rozejrzyj się. 

Uporządkuj przestrzeń wokół siebie. 

1.Zrób porządek w biurku, na biurku i we wszystkich szufladach gdzie masz dokumenty i rachunki

Wywal niepotrzebne papiery i dokumenty. Przygotuj segregatory z dużą ilością koszulek. Ja mam segregatory dedykowane:

  • „praca” na umowy, dokumenty związane z pracą, potwierdzenia wypłat
  • „priv” na wszystkie osobiste dokumenty, ubezpieczenia związane ze mną 
  • „auto” na dowody zakupów, rachunki, ubezpieczeni, potwierdzenia przeglądów itp
  • „home” na umowy z operatorami usług, ubezpieczenia, paragony za zakupy do domu (meble, sprzęty, dekoracje itp)
  • „finanse” na miesięczne ogarnianie pieniędzy. Motywator z celami, kalendarz miesięczny, roczny, karta zestawienia finansowego (przychody, koszty, oszczędności),lista must have (lista niezbędnych produktów na zakupy)

2.Segregator finansowy, notatnik, kalendarz, koperty na paragony, słoiki  wszystko trzymaj pod ręką, zawsze w tym samym miejscu. To, przez co ja najczęściej zwlekałam to, że nie wiedziałam gdzie co mam i nie chciało mi się szukać gdzie podziałam mój kalendarz finansowy i karty pracy. 

3.Rozpoznaj miesięczne i roczne koszty oraz swoje przychody – rozpoznaj; to znaczy przeanalizuj swoje większe wydatki, roczne koszty, żeby wiedzieć ile przygotować kasy na przykład na urlop, roczny podatek za auto, jakiś zaplanowany remont. Pierwszy raz, zrobiłam to na podstawie bankowych przelewów z poprzedniego roku. To jest ekstremalnie ważny punkt, bo od dobrego zabezpieczenia kasy na te wydatki zależy powodzenie akcji.

W tym miejscu trzeba przygotować poduszkę zabezpieczającą wydatki niespodziewane, o których pisałam szczerzej tutaj

4.Zapisz w kalendarzu dni, w których płacisz rachunki i finansowe zobowiązania. Po rozpoznaniu poprzedniego kroku teraz koniecznie zapisz spodziewane wydatki w rocznym kalendarzu. Zapisz w jakim miesiącu masz urodziny rodziny (hihihi), przyjaciół i wszystkie zobowiązania finansowe na przestrzeni roku.

5.Zaplanuj czas i zapisz koniecznie w kalendarzu ten czas na ogarnianie swoich finansów. Zaplanuj też czas na czytanie bloga „bogaty słoik” i trenowanie swojego budżetu. 

Zacznij od tego.  Zrób porządek.

To jest bardzo ważny krok w rozpoczęciu planowania finansów osobistych. Warty poświęcenia czasu i Twojego wysiłku; uwierz mi.

Wiem, że w tych czasach wystarczy telefon i jedna aplikacja. Możesz ogarnąć wszystko w swoim telefonie jeśli wolisz. Ja zapisuję wszystko na papierze. Nie wyobrażam sobie tworzenia budżetu i analizowania finansów bez miesięcznego i rocznego kalendarza. 

Aktualnie stwierdzam, że po około dwudziestu latach bałaganu w finansach i ostatnich dwóch latach porządku jestem sobie niezmiernie wdzięczna, że zdecydowałam uporządkować ten niezmiernie ważny obszar życia. Wymagało to wzięcia się w garść, stawienia czoła swoim słabościom, trupom  zamkniętym w szafie i wszystkim zamiecionym pod dywan śmieciom. 

Nigdy bym nie przypuszczała, że ten porządek zrobi taką rewolucję w moim życiu. Nie sadziłam, że sprawi tak olbrzymi wewnętrzny luz i zbuduje zdrowe poczucie pewności siebie. W moim życiu uporządkowanie pieniędzy zrobiło gigantyczną różnicę. 

Halo, halo? Czy jest wsród nas jeszcze ktoś kto zabrał się za finansowy porządek i czuje tą ogromną różnicę? Napisz proszę parę słów w komentarzu bo to może zachęcić kogoś niepewnego swoich sił. Dzięki wielkie.

dominika