Praktyka refleksji

Niedawno mój nauczyciel zapytał mnie na lekcji w bibliotece czy znam modele refleksyjnej nauki. Po angielsku; reflective practice. Zaproponował, żebym zgłębiła temat i na następnej lekcji omówimy szczegóły moich poszukiwań. 

Pisałam pracę w języku angielskim i pomyślałam, że kiedyś opiszę to na blogu, żeby podzielić się z Tobą tym odkryciem, bo nie znalazłam wielu opracowań po polsku. Ostatnio zastanawiałam się o czym zrobić nowy wpis na bloga, gdy mój syn Dawid wysłał mi screen shot z planu swoich zajęć na uczelni : „reflective practice”.

To jest naprawdę odjazdowy materiał.

Studiowałam ten temat kilka miesięcy temu i jest najciekawszym odkryciem jakiego dokonałam w procesie nauki zarządzania. Może dlatego, że dotyka mojego ukochanego samorozwoju. 

Praktyka refleksji nie jest tylko i wyłącznie suchą, nudną teorią. Doskonale łączy wiedzę z doświadczeniem, przemyślenia z praktyką. Jest żyjącym procesem nauki i rozwoju. Prowokuje to do pytania co jest ważniejsze: Teoria czy praktyka? Doświadczenie czy wiedza? Jeśli świetny lekarz to teoretyk czy praktyk?

Moja holistyczna natura buduje pokój między nimi. Uzupełnia się w totalnej symbiozie jak intymny związek. Jedno nie istnieje bez drugiego. Potrzebują siebie nawzajem do naturalnego balansu.

Dlaczego próbuje się znaleźć hierarchię i ustalić ważność jednego nad drugim? Czyż balans i pokój świata nie chciałaby przyjaźni pomiędzy nimi? 

Refleksja ma sens, jeśli mogę przeanalizować i porównać wiedzę, którą już posiadam ze zdobytym doświadczeniem z przeszłości. Dodatkowym atutem refleksji jest umiejętność przewidywania przyszłych zdarzeń i ich rozwiązań. 

Okazuje się, że sama wiedza lub samo doświadczenie bez refleksji i praktykowania (po tej refleksji) – są suche i puste. 

Praktyka refleksji – błąd systemu

Popełniłaś w życiu jakiś błąd? Pewnie nie raz. Ja tak samo. 

Ale co powoduje, że popełniamy kolejny raz ten sam błąd? Kolejny raz ten sam błąd? 

To właśnie brak refleksji i praktykowania refleksji czyli aktywnego działania (po refleksji) powoduje, że kolejny raz powtarza się ta sama sytuacja.

Przykład: kolejny raz obciążamy kartę kredytową, za którą słono płacimy. Kolejny raz kupujemy na wyprzedażach masę ciuchów. Nawet jeśli towarzyszy nam myśl: 

„- po co mi do cholery jedenasty sweter?!” to bez refleksyjnej praktyki ta myśl uleci w zapomnienie po dwóch sekundach. Może trzech… i nie uda nam się efektywnie znaleźć rozwiązania jak uniknąć tej sytuacji następnym razem. 

Nie wiemy jak nad tym zapanować. Nie ma się co dziwić. Nikt nas tego nie nauczył. 

Praktyka refleksji uczy jak takiego błędu nie powtórzyć kolejny raz. 

Dla mnie to była eureka. Zaledwie kilka miesięcy temu. Trochę wtopa, że tak późno, ale lepiej późno niż później. Albo wcale.

Kiedyś usprawiedliwiałam siebie:

-„Cóż, wielkie mi halo! Każdy popełnia błędy. Popełniam i ja” i nawet jeśli w końcu wkurzało mnie to i nie chciałam ich popełniać ponownie; to za długo się nad tym nie zastanawiałam. Nie przywiązywałam do tego zbytniej wagi. Ciągle to czymś usprawiedliwiałam 

Myślę, że miedzy innymi dlatego przez wiele lat nie byłam w stanie nauczyć się oszczędzać pieniędzy. 

Może czytasz teraz i myślisz, że to głupie tworzyć jakieś naciągane teorie do prostych rozwiązań. Opisuję to dla osób, które tak jak ja, mogą w tym znaleźć pomocne rozwiązanie dla siebie

Zapraszam więc zainteresowanych. Przyjrzyjmy się i sprawdźmy o czym jest to ciekawe zagadnienie 

Praktyka refleksji

Refleksja – słownik PWN

1. głębsze zastanowienie się nad czymś, wywołane silnym przeżyciem

2. myśl lub wypowiedź, będąca wynikiem takiego zastanowienia się

3. filoz. zwrócenie się podmiotu myślącego ku własnej aktywności

4. filoz. czynnik aktu świadomości stanowiący o tym, że spełniając go, uprzytamniamy sobie jego zachodzenie

Działanie refleksyjne by Wikipedia – rodzaj działania ludzkiego, u którego podstaw leży uważne i uporczywe rozważanie każdego przekonania lub wiedzy, a także ich źródeł oraz możliwych do zaistnienia konsekwencji

Przesłankami, które determinują stosowanie takiego rodzaju działania u jednostki są: otwartość umysłu (potrzeba słuchania wielorakich interpretacji danego zdarzenia, dopuszczanie różnej argumentacji i różnych sposobów rozwiązania problemu), odpowiedzialność (potrzeba przewidywania i analizowania konsekwencji własnych podejmowanych działań) i szczerość (założenie, że otwartość i odpowiedzialność to fundament profesjonalnego działania). Przeciwstawnym rodzajem działania jest działanie rutynowe

Nie trzeba moim zdaniem być filozofem albo myślicielem, żeby praktykować uważność niezbędną do refleksji. Refleksja jest świetną obserwatorką. 

Refleksja zagląda wstecz (czasem dalej, czasem bliżej) w celu przeanalizowania i wyciągnięcia wniosków, aby się uczyć. Aby się rozwijać. 

Po co? 

Po to, żeby nie popełniać tych samych błędów, żeby uczyć się na błędach.

Refleksja lubi poprawiać, udoskonalać, ulepszać, reformować i restrukturyzować. Czasem zmieniać kompletnie punkt widzenia i realnie wpływać na zmiany.

Po to, żeby lepiej zrozumieć świat. Poznać siebie samą i środowisko wokół mnie. Testować, ulepszać, uczyć się i usprawniać. Co za kreatywny proces!

Refleksja jest jakby odbiciem myśli od myśli, odbiciem myśli od wydarzenia lub doświadczenia. Jest jasnym refleksem, światłem odbitym w lustrze lub szybie z powracającą dodatkową wiązką koloru. Ten moment; ten „refleks” powracający do mnie  po jakimś czasie jest wartością dodaną do pierwotnej myśli. W tej przestrzeni refleksji znajduje się cała masa moich wcześniejszych myśli, doświadczeń, analiz oraz kreatywnych idei. 

Refleksja szuka tam nowych dopasowań jak przyjaciół. Szuka słów pasujących do stworzenia idealnego zdania. Myśl łączy w genialny sposób inną myśl, obraz z przeszłości, przemyślaną lub przeanalizowaną wcześniej sytuację i kreuje całkowicie nową teorię albo modyfikuje poprzednią teorię uzupełniając nowymi przemyśleniami. Dodaje do banku danych pamięci; nowe emocje, uczucia i myśli, które przydadzą się do następnej sytuacji. 

Refleksja towarzyszy mi od czasu jak świadomie zaczęłam poszukiwać, odnajdować i kreować swoje przekonania oraz światopogląd w wieku około 15lat.

Zaczęłam zwracać uwagę o czym myślę, jak myślę i co z tego wynika. Analizowałam co mówią inni, co czytam, co słyszę i co ja sama samodzielnie rozumiem. 

Refleksje to były i są dojrzewające owoce w przestrzeni czasu oraz na podstawie wszystkich danych przetwarzanych przez moją soczewkę przekonań wartości i doświadczeń. 

Refleksja jest elementem kreatywnego myślenia i procesu uczenia się.

Refleksja nie jest tylko myślą. Myśl jest często „tylko” faktem. Refleksja wzbogaca myśl o mocny dodatkowy ładunek nowych informacji i danych. Dzięki refleksji potrafimy na przykład przyznać się do błędu i przeprosić. 

Refleksja prowokuje mnie do spojrzenia na sytuację i przeanalizowania jej pod wieloma względami. Przyjrzenia się wielu płaszczyznom, zadania kilku ważnych pytań i szczerych odpowiedzi. 

Korzyści. Co ja z tego mam?

Refleksja jest głęboka i skuteczna gdy na jej podstawie uda mi się dokonać zmiany. Chociaż minimalnej. Refleksja będzie efektywna, jeśli uda mi przytemperować mój charakter. Choćby za setną próbą.

I tu pojawia nam się PROCES UCZENIA. 

To nie jest już tylko filozoficzne rozważanie nad kubkiem herbaty. Tu trzeba zakasać rękawy i wziąć się za siebie. 

Wspaniała ścieżka samorozwoju. Droga ekstremalnie wymagająca, ale jakże inspirująca!

Droga prób, błędów, sukcesów, upadków, podnoszenia się po kolejnej porażce i kolejnego próbowania i motywowania. Płaczu, rzucania poduszkami w ścianę i wściekania się na wszystko dookoła ze samą sobą włącznie. 

Nauka poprzez praktykę refleksji przestaje być działaniem rutynowym, a staje się procesem ciągłego rozwoju.

Nie wiem ile razy przeklinałam fakt refleksyjnego życia. Często myślałam, że łatwiej się żyje „bezmyślnie”, bez natłoku myśli, bez ciągłego zastanawiania się i rozkminiania. 

Bo to nie włącza mi się w sobotni dzień relaksu albo incydentalnego wgapiania się w chmurki przelatujące po niebie leżąc na puchowej zielonej trawie.

Nie! Refleksja towarzyszy codziennie. Mnie dopada najczęściej podczas zmywania naczyń. Naprawdę potrafię zniknąć z rzeczywistości przy trzecim talerzu.

Cypher powiedział do agenta Smitha w resturacji Matrixa : -„niewiedza jest błogosławieństwem”. I coś w tym jest, ale…

Kilka razy w żuciu zdarzyło mi się wypowiedzieć to zdanie powyżej. Czasem świadomość może doprowadzać do obłędu. Zagania w kozi róg, zadaje mocny sierpowy i skutecznie nokautuje. Człowiek myśli za dużo i rozkłada „życie” na czynniki pierwsze dochodząc do wniosku, że guzik tak naprawdę wie. 

Teraz jestem starsza i mam również taką refleksję, że w moim wieku dzięki doświadczeniu, otwartości, mądrości, głupocie, równowadze i balansowi który osiągnęłam… myślę w sam raz. Dobrze się bawię i częściej uśmiecham.

Znalazłam miejsce na szeroko otwarte myślenie kreatywne, ale i krytyczne.

Krytyczna refleksja może prowadzić do zmiany perspektywy myślenia co jest niezwykle ożywcze, fascynujące i zaskakujące w procesie uczenia. Kiedyś o tym napiszę więcej. 

Refleksje dominiki

Osobiście polecam zmywanie naczyń. Nie wiem co w tej czynności jest nadzwyczajnego, ale tak się zamyślam, że potrafię odlecieć już przy trzecim talerzu. Może „eureka” jest w jakiś sposób związana z wodą?

Oprócz zmywana naczyń najlepsze refleksje przychodzą do mnie poprzez pisanie. Świetne pomysły i nowe przemyślenia pojawiają mi się gdy zaczynam pisać. To jest naprawdę magiczna przestrzeń. Piszę pierwsze zdanie i leci.

Ok, ale oprócz tego mojego filozofowania zmierzam do tego, że ta fantastyczna teoria wdarła się do nauczania, do psychologii i zarządzania, aby lepiej i mądrzej żyć. Efektywniej, bo przecież części z nas zależy żeby się rozwijać. 

Jak wykorzystać refleksyjną praktykę do swoich celów? 

Zaczęłabym od przypomnienia sobie sytuacji, którą bardzo chciałabym zmienić, zadania sobie kilku pytań i maksymalnie szczerze na nie odpowiedzieć. 

Sytuacja: Znowu wydałam za dużo kasy na zakupach i na koniec miesiąca nie mam pieniędzy. Znowu.

Pytania do refleksji:  
  1. Co się stało, że kolejny miesiąc nie mam pieniędzy na koniec miesiąca? 
  2. Co się dokładnie stało, że wcięło mi pieniądze? 
  3. Gdzie je wcięło i dlaczego? 
  4. Jak się z tym czuję? 
  5. Co mogę zrobić, żeby to poprawić?
  6. Jak to utrwalić? jak mogę o tym pamiętać?

Ja odpowiedziałam sobie na te pytania. Pracę domową odrobiłam i wciąż się doskonalę, bo to mnie fascynuje. 

W następnym wpisie przedstawię profesora medycyny, kilku znanych psychologów, filozofów i innych znanych myślicieli, którzy opisali różne metody refleksyjnej praktyki. Będziemy mogli wybrać, która jest dla nas najlepsza i użyć w codziennej praktyce. Ja skupię się na oszczędzaniu pieniędzy, ale wyobraźnia i kreatywność może nas zaprowadzić znacznie dalej.

Masz może jakieś ciekawe refleksje? Praktyczne refleksje?

dominika 

„Kto wie, że popełnił błąd i nie próbuje go naprawić, popełnia drugi błąd”

„Bezużyteczną rzeczą jest uczyć się, lecz nie myśleć, a niebezpieczną myśleć, lecz nie uczyć się niczego”

Konfucjusz (551–479 p.n.e.) – chiński filozof i myśliciel