Praktyka refleksji

Niedawno mój nauczyciel zapytał mnie na lekcji w bibliotece czy znam modele refleksyjnej nauki. Po angielsku; reflective practice. Zaproponował, żebym zgłębiła temat i na następnej lekcji omówimy szczegóły moich poszukiwań.  Pisałam pracę w języku angielskim i pomyślałam, że kiedyś opiszę to na blogu, żeby podzielić się z Tobą tym odkryciem, bo nie znalazłam wielu opracowań po

Jutro – nadejdzie jutro

Jutro – nadejdzie jutro.  „Daj spokój z tym oszczędzaniem Dominika, trzeba żyć dniem dzisiejszym. Jutra można nie dożyć”. Jutro może nie nadejść” Takie przekonanie miała zawsze moja przyjaciółka Aleksandra i to przekonanie miało swoją siłę, która nadawała kierunek jej życia. Jutro  W słowniku języka polskiego i prozaicznym opisie tego słowa znalazłam :„dzień następujący po dzisiejszym,

Strach się bać

Strach się bać Poniedziałkowy wieczór zbliżał się jak upiorny demon z jej najciemniejszych nocnych koszmarów. Skręcał żołądek z bólu, sprawiał, że pociły się ręce, trzęsły nogi, a obroty serca nabierały szalonego tempa. Myśl o nim paraliżowała, wstrzymywała jej oddech i wciągała powoli do mrocznej piwnicy, odbierając tym samym siłę i odwagę do walki. Do stawienia

Gdzie zniknęły wszystkie moje oszczędności?

Gdzie zniknęły wszystkie moje oszczędności? Po całym roku oszczędzania, dosłownie miesiąc po zakończeniu wyzwania, z mojego konta oszczędnościowego zniknęły wszystkie pieniądze!  Po całym roku zaciskania pasa, odmawiania sobie, opanowywania swoich emocji, walki z samą sobą i żołnierskiej samodyscypliny na moim koncie oszczędnościowym zostało £ 0!!! Jak to się stało? ok, zacznę od grudnia zeszłego roku…

Finansowy fason

Finansowy fason Wybór fasonu, długość rękawa, szerokość pleców, dobór materiału i koloru.  – Życzy pani sobie krój na specjalną okazję czy do codziennej pracy? – Spojrzała na krawca niepewnie, potem na swoją szczupłą sylwetkę w ogromnym lustrze i powiedziała: Chciałam ubierać go tylko na wyjątkowe okazję, ale zdaje się, że będzie to moje codzienne ubranie. –

Finał wyzwania „dominika’s money challenge” from spring to spring

Finał wyzwania „dominika’s money challenge”-  from spring to spring. Rok bez kupowania – czyli jak przetrwałam w jednej parze jeans?  -„Siostro, proszę wypisać pacjentkę. Mimo poważnego stanu udało  się wyratować! Rok wystarczył, żeby uzdrowić umysł i portfel!”  Nie do wiary, że minął już cały rok od tego szalonego pomysłu!  Finał wyzwania Większość mojej koncentracji w

Wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy

Wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy. Ok, w takim razie zacznijmy od „wywiady”… Ladies and gentleman, moi kochani przyjaciele i czytelnicy bloga.  Dostałam niedawno propozycję opowiedzenia o moim rocznym wyzwaniu oszczędzania i oto przedstawiam efekt. Bardzo jestem ciekawa Waszej opinii. Fajnie wyszło? Na końcu wywiadu link do gospodarza, który wysłał zaproszenie. Myślę, że będziecie zaskoczeni.

Podsumowanie dziesiątego miesiąca szalonego stycznia

Podsumowanie. Drodzy przyjaciele! Ladies and gentlemen. Miło jest mi poinformować, że styczeń, dziesiąty miesiąc mojego wyzwania oszczędzania zakończyłam z sukcesem! Minimalny limit £420 został osiągnięty z tradycyjnym dodatkiem £80 do równego rachunku £500 miesięcznie!  Moje dochody w styczniu to £1790. Złożyła się na to dobra ilość godzin, praca w sylwestra plus roczny bonus. Nieoczekiwanie dostałam

Pewność siebie w oszczędzaniu pieniędzy.Płaczę czy walczę?

„Ok, to co dzisiaj robimy? Idziemy do kina? Zamawiamy pizzę wieczorem?, Wychodzimy wieczorem na miasto? Zrzucamy się na wspólny prezent? Gdzie jedziemy w weekend? A może pójdziemy się przejść do galerii handlowej?” Pewność siebie – dla jasności Poprzez pewność siebie; mam na myśli świadome, ale jednak pokorne poczucie własnej wartości. Nie wywyższanie się, tylko znajomość

Niespodziewane wydatki

Jak to zwykle w życiu bywa…niespodziewane wydatki pojawiają się bardzo niespodziewanie. Niespodziewane wydatki – przeprowadzka??? Jak to zwykle w życiu bywa…niespodziewane wydatki pojawiają się bardzo niespodziewanie. Nie wyobrażasz sobie jak się poczułam kiedy wróciliśmy z cudownego urlopu w Madrycie i właściciel domu, który wynajmujemy od trzech lat napisał do mnie sms, że jest mu strasznie