Podsumowanie piątego miesiąca gorącego sierpnia.

Podsumowanie piątego miesiąca gorącego sierpnia. Podsumowanie. Drodzy przyjaciele! Ladies and gentlemen. Miło jest mi poinformować, że piąty sierpniowy miesiąc mojego wyzwania oszczędzania zakończyłam z sukcesem! Minimalny limit £420 został osiągnięty i udało mi się przelać o £80 więcej do równego rachunku £500! Finalnie na moim koncie oszczędnościowym pojawiła się kwota 2300! Moje dochody w tym

Podsumowanie trzeciego miesiąca z Pablo Picasso

Podsumowanie trzeciego miesiąca czerwca z Pablo Picasso Podsumowanie. Drodzy przyjaciele! Ladies and gentlemen. Miło jest mi poinformować, że trzeci czerwcowy miesiąc mojego wyzwania oszczędzania zakończyłam z sukcesem! Minimalny limit £420 został osiągnięty i kolejny raz dałam radę podrzucić dodatkowe £80. Razem £500!!! Finalnie na koncie oszczędnościowym pojawiła się kwota £1500! Czerwiec to był cudowny miesiąc

Podsumowanie drugiego miesiąca o niesmaku cytryny

Podsumowanie drugiego miesiąca o niesmaku cytryny Podsumowanie. Drodzy przyjaciele! Ladies and gentlemen. Miło jest mi poinformować, że drugi majowy miesiąc mojego wyzwania oszczędzania zakończyłam z sukcesem. Minimalny limit £420 został osiągnięty. Zdecydowałam wycisnąć jeszcze 80, żeby było do równej, pełniutkiej kwoty. Jakoś tak lepiej mi wygląda, a poza tym kwiecień dał radę £500 to maj

Dlaczego kupuję?

Dlaczego kupuję? Oprócz oczywistych potrzeb… Kupuję, żeby uczcić sukces, rozładować stres, wypełnić czas, poradzić sobie z emocjonalnym bólem, poprawić humor, nagrodzić siebie, ukoić porażkę, wypełnić samotną pustkę, sprawdzić się wyszukując kolejną jedyną okazję, bo ulegam przyjaciółce, bo chcę. Dlaczego kupuję? Emocjonalne kupowanie Niestety z badań wynika, że my kobiety częściej dajemy się ponieść emocjonalnym zakupom.

kupić wspomnienie

Czy jest możliwe, żeby kupić wspomnienie? Aleksandra miała na sobie najpiękniejsze buty jakie widziałam w życiu. Szykowałyśmy się do wyjścia na kolację w cudownej włoskiej miejscowości Pescara nad Adratykiem. Był upalny, letni wieczór a ja nigdy nie padłam na widok żadnych butów. Nawet moich ślubnych. Ale te były absolutnie olśniewające. Letnie, grafitowe na niskiej szpilce,