Krytyczne dyskusje

Pamiętasz jak za nastolatka czasem się odpowiadało pod nosem wpienione „no dooobraaaaaa!”, jak któryś z rodziców znowu zwracał uwagę, że coś nie jest zrobione?  Jestem już dorosła, ale w taki sam sposób powiedziałam to dzisiaj na głos odpowiadając swoim myślom na próby samodzielnego zmotywowania się do działania. Może dla usprawiedliwienia dodam, że jest wczesny poniedziałkowy